Planowanie wyjazdu w moim stylu ;)
Chciałabym gdzieś pojechać...i co teraz? | Zazwyczaj zaczynam od przeglądania blogów podróżniczych, tripadvisora oraz zdjęć przeróżnych miejsc za pomoca google'a itp. Obszar poszukiwań nowych wyzwań zaczyna się zacieśniać i wtedy szukuję wstępny plan - nie wnikając w niego za głęboko w razie całkowitej zmiany koncepcji. Zazwyczaj przygotowuję parę slajdów o kraju, cenach biletów, miejscach do zobaczenia oraz z trasą zaznaczoną na google maps i wysyłam paru osobom, które czekają na przygody. Niestety czesto problemem jest kasa na wyjazd (polskie zarobki...) lub czas urlopowy (albo standardowe: oj super! tak bym chciał/a! no ale nagle, jednak nie mogę... ;] ).
Gdy pojawią się chętni dogaduje się szczegóły, zgrywa terminy lub wybiera kilka odpowiadających wszystkim, tak, by można było podjąć szybką decyzje, gdy pojawią sie tanie bilety (szukanie tanich lotów). W tym samym czasie najlepiej dogadać co dla kogo jest priorytetem podczas zwiedzania, by nie okazało się, że czyjeś marzenie zostało pominięte. Ustawiam też alerty cenowe na skyscannerze.
Loty miejscowe | Gdy tylko dopadnie się bilety dobrze od razu zabookowac loty miejscowe, ponieważ albo szybko rosną ceny albo zaczyna brakować najlepszych lotów - w zeszłym roku w ten sposób zapłacilismy za lot z Chiang Mai dużo więcej, a w tym musielismy spędzić nie jeden, a dwa dni w Singapurze. Czas zacząć uczyć się na własnych błędach ;) Niemniej w Azji można naprawdę tanio latać, więc czesto pozwala to na zobaczenie większej ilości miejsc podczas nienajdłuższych urlopów. Nieraz loty są w podobnej cenie jak bilet na 13 godzinna podróż busem.
Google Docs | Zazwyczaj zakładam plik w google docs i tam wklejam istotne informacje, przydatne linki i tworzę timeline. Jest to wygodne, bo do pliku ma dostep kazdy uczestnik wyjazdu oraz mozna go zapisać na smartfonie czy tablecie w formie offline i mieć pod ręka podczas podróży. W pierwszej chwili może się to wydawać pracochłonne, ale tak nie jest. Żeby dogadać szczegoly trzeba dużo rozmawiac o wyjeździe, w pewnym momencie zapominami co było już ustalone lub sprawdzone albo jaki był wynik poszukiwań. W dodatku jeżeli osoby są z różnych miast/państw rozmowy przenoszą się na maila. W pewnym momencie cieżko znaleźć coś co sie omówiło tydzień czy nawet miesiąc wczesniej, zaczyna się przeszukiwanie maili, dochodzenie kto co zrobił, zabookował, gdzie wysłał. W pliku wszystko jest pod ręka i można go na bieżąco edytować, a nawet wydrukować na czas podróży co ważniejsze elementy.
Na konieć może dodam, że zazwyczaj planuję wakacje jakieś dwa miesiące przed wylotem :) Jeżeli ktoś ma plan na "za pół roku" pewnie będzie działał nieco inaczej ;)








0 comments:
pytanie? komentarz? to tutaj :)